Pora do niej wrócić. Pora wyjść z samotności do świata i odnaleść niezależność, poczuć swoje jestestwo. Samotność to oddzielenie, to niemożność widzenia siebie w odbiciu, jakim jest drugi człowiek. Samotność to uzależnienie, jak każde inne. Jest ograniczeniem, więzieniem, niemocą bezradnością.

Nawet w sieci potrafi doskwierać. Tylko swoboda i nietrzymanie sie sztywno zasad zapewnia uwolnienie się od niej. Ale, czy aby na pewno? Mam wątpliwości. Zerwanie kurtyny i odkrycie prawdziwego siebie emanuje w człowieku szcześciem, które przyciaga przeglądającego się w nim widza.

Jesteś kimś innym, niepowtarzalnym skoro wciąż czujesz samotność. Pora wyruszyć przed siebie i szukać utraconego raju.

“Mądrość rodzi się ze słuchania”

Postanowiłam nie pisać zbyt wiele na swoim blogu wywodów mojego autorstwa, gdyż i tak jestem świadoma, iż to jest nabytym zlepkiem słów i zdań i twierdzeń, z ktorymi się zgodziłam i uznalam za swoje. Uważam, że lepiej zrobię czytając to, co inni na ten temat dawno już powiedzieli. Skoro ktoś tu zajrzał polecam, aby przeczytał podane materiały tu:  ( Gniew, poczucie winy, lęk i samotność – czym naprawdę są?) Gorąco polecam i zapraszam do rozmowy i dialogu. Ogranicze się do zadawania pytań i będę poszukiwać w sieci ciekawych odpowiedzi i treści, które bardzo moim zdaniem tu pasują.