1. O jakiej porze dnia czytasz jak najchętniej?
Najchętniej wieczorem i w nocy.
2. Gdzie czytasz?
W łożku, w kuchni podczas gotowania, na kanapie w pokoju, w obecnosci domowników. Rzadko poza domem, wtedy chętniej podziwiam widoki mnie ogarniajace zewsząd.
3. Jeśli czytasz (na leżąco) w łóżku, to czytasz najchętniej na plecach czy na brzuchu?
Na brzuchu oraz na boczku podparta ręką-tragedia, prawda?
4. Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?
No, jak to jakie, filozoficzne, psychologiczne, biograficzne, naukowe (biologiczne), szkoleniowe( tresura, zachowania behawioralne zwierząt), rzadziej romantyczne. Czytam dużo za mało. Chętniej korzystam z sieci, wyszukuję to co najbardziej chcę wiedzieć i muszę, szukam posługując się pewnym schematem, zdaje on znakomicie egzamin.
5. Jaką książkę ostatnio kupiłeś?
Dostałam w prezencie “Jedz, módl się i pracuj”
6. Co czytałeś ostatnio?
” Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam, gdzie chcą “
7. Co czytasz aktualnie?
“Miłość jest opowieścią”
8. Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Jeśli używasz zakładek, to jakie one są?
Zakładki najczęściej, ale zdarza się, że zaginam kartki.
9. Co sądzisz o książkach do słuchania?
Owszem , dlaczego nie?
10. Co sądzisz o e-bookach?
Owszem, dlaczego nie? Trochę szkoda oczu, ale w razie potrzeby i okazji, można skorzystać.
Nie lubię łancuszków, ale lubię hurtem wysyłane slajdy, ciekawe opowiadanka, e-kartki z ciekawymi cytatami. Chociaż, łancuszek w pewnym sensie sklania do zastanowienia się, zatrzymania, pofatygowania się. Uruchamia w nas poczucie zobowiazania, pozostałości zabobonności, zamyślenie. Odrywa nas od naszego programu, uwiązania i samouwielbienia, skłania do refleksji nad innymi, nad treścią, którą niesie łancuszek. Jest on pewnego rodzaju manipulacją, ma swój cel-może jednoczenie myśli? Zawiera magię, która jest niczym innym, jak nośnikiem myśli, które są źródlem wszelkiego ludzkiego czynu. No cóż Kadarko, ruszyłaś mnie i wpisałam coś na swym powoli zakurzonym blogu.
